Protokół z przebiegu XXXII sesji Rady Gminy w Drzycimiu odbytej w dniu 12 kwietnia 2010 r.


 
 
 
 
 
                                                  PROTOKÓŁ Nr XXXII/2010
                      z przebiegu XXXII – nadzwyczajnej sesji Rady Gminy w Drzycimiu
                                sporządzony na podstawie  zapisu  dźwiękowego
 
                                      odbytej w dniu  12 kwietnia  2010 roku
 
otwartej o godz. 1415
zamkniętej o godz. 1600.
 
W sesji udział wzięło 14 radnych.
 
Spoza Rady w sesji uczestniczyły następujące osoby:
 
1/ p. Waldemar Moczyński – Wójt Gminy,
2/ p. Grażyna Sośnicka – Sekretarz Gminy.
 
Obradom przewodniczyła: p. Elżbieta Babińska – Przewodnicząca Rady Gminy.
 
Protokolant obrad: Inspektor ds. Obsługi Rady Bożena Szajerka.
 
Porządek obrad:
1.  Otwarcie sesji.
2.  Stwierdzenie quorum.
3.  Przyjęcie porządku obrad.
4.  Składanie Interpelacji.
5.  Podjęcie uchwały w sprawie stanowiska  Rady Gminy  w związku  z  pozwem wystosowanym przez Wójta Gminy do Sądu Rejonowego w Świeciu.  
6.  Odpowiedzi na interpelacje.
7.  Wolne wnioski i zapytania.
8.  Zamknięcie obrad.
 
 
Przebieg obrad:
 
Ad. 1.
 
         Przewodnicząca Rady otworzyła obrady XXXII sesji Rady Gminy w Drzycimiu. Powitała zgromadzonych radnych, Wójta Gminy i pracowników Urzędu Gminy poczym zwróciła się do wszystkich obecnych: „ Zanim przejdę do formalności związanych ze zwołaniem dzisiejszej sesji chciałabym  wyrazić swoje ubolewanie z powodu tragicznych wydarzeń ( katastrofa samolotu pod Smoleńskiem ), które miały miejsce w sobotę, w związku z tym poproszę wszystkich o powstanie i uczczenie pamięci tragicznie zmarłego Prezydenta Rzeczypospolitej wraz z małżonką oraz towarzyszącymi im osobami minutą ciszy.
Po „minucie ciszy” Przewodnicząca Rady wyjaśniła, że: „Dzisiejsza sesja została zwołana z powodu wpłynięcia z Sądu Rejonowego w Świeciu z IV Wydziału Pracy pisma – pozwu w sprawie powództwa przeciwko Radzie Gminy o ustalenie nieważności części uchwały.
 
Ad. 2.
 
         Przewodnicząca Rady stwierdziła, że zgodnie z listą obecności w sesji uczestniczy 14 radnych na skład ustawowy 15. Wobec powyższego Rada może obradować i podejmować prawomocne decyzje. 
Lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do niniejszego protokołu.
Radny nieobecny – Pan Stefan Szałański.
Ad. 3.
 
         Przedstawiony przez Przewodniczącą porządek obrad nadzwyczajnej sesji Rady Gminy został przyjęty przez Radę jednogłośnie. 
 
 
 
Ad. 4.
 
Radny p. Zygmunt Wycinek – W miesiącu marcu wystąpiłem z pismami o udostępnienie mi pewnych dokumentów, w tym między innymi raporty miesięczne ZUS-u o wynagrodzeniach. Ściślej chodziło mi o Pana Wójta. Otrzymałem odpowiedź, że w tej sprawie mogę się zwrócić w interpelacjach zgodnie z przepisami. Wobec tego mam następujące pytanie: „Czy w ramach wykonania uchwały Nr XXVII/158/2009 z dnia 9 listopada 2009 roku, zgodnie z zapisami § 5 tejże uchwały, Pan Wójt, począwszy od 1 grudnia 2009 roku, czyli już od wynagrodzenia za miesiąc grudzień ubiegłego roku potrącił sobie dodatek w wysokości 50 % - dodatek funkcyjny? Czy w pozostałych miesiącach, zgodnie z tą uchwałą, ten paragraf był tak samo realizowany? Odpowiedzi oczekuję w dniu dzisiejszym, oczywiście ustnie.
 
Ad. 5.
 
Przewodnicząca Rady – Przechodzimy do kolejnego punktu obrad w związku z pozwem wystosowanym przez Wójta Gminy do Sądu Rejonowego w Świeciu. Wszyscy z Państwo otrzymali dokumentację wystosowaną do Rady Gminy. Nie wiem, czy wszyscy mieli możliwość zapoznać się z treścią pozwolę sobie odczytać treść całości. Odczytany przez Przewodniczącą Rady pozew ( kopia ) stanowi załącznik nr 2 do niniejszego protokołu.
Po odczytaniu pozwu Przewodnicząca Rady dodała, że sąd żąda, aby Rada zajęła stanowisko w tej sprawie, poczym otworzyła dyskusję.
 
Dyskusja:
Radny p. Edmund Szymczak – Wydaje mi się, że powinniśmy upoważnić Panią Przewodniczącą. Trzeba wziąć prawnika do pomocy, bo tak to wychodzi, bo musimy iść do sądu. Panią Przewodniczącą trzeba jak gdyby uprawomocnić, upoważnić do reprezentowania nas – Rady, bo wygląda na to, że wszystkim czas nie pozwoli na stawienie się do sądu, gdyż stawiennictwo jest obowiązkowe i każdego nie stawienie się na rozprawę we wskazanym terminie spowoduje przesunięcie a już indywidualnie może być dotkliwe dla każdego. Żeby po prostu tego uniknąć tak się robi w zakładach pracy, szefostwo jak gdyby upoważnia swojego przedstawiciela i radcę prawnego i na tym się sprawa kończy. Uważam, że nie mamy co dyskutować po czyjej stronie racja, jest sąd, sąd to rozpatrzy. My możemy po prostu tylko w tym uczestniczyć przez swoich reprezentantów i to, co orzeknie sąd, orzeczenie sądu będzie zawsze prawomocne i będzie służyło, jako nauka na przyszłość i dla następnych radnych  i pokoleń.
Radny p. Dariusz Podlejski – Czytając wezwanie stawiennictwa obowiązkowego, zawarta jest tam klauzula, która mówi, że wzywa się nas o zajęcie stanowiska w sprawie. Takim zajęciem stanowiska będzie dzisiaj podjęcie stosownej uchwały, której projekt mamy przed sobą i chciałbym zapytać Panią Przewodniczącą, kto jest autorem tego projektu i czy była ona konsultowana prawnie?
Przewodnicząca Rady – Uchwałę otrzymałam od Pani Sekretarz. Uchwałę przygotował Pan radca Górski, tak?
Pani Sekretarz – Tak, Pan radca Górski.
Przewodnicząca Rady – Jest ona niepodpisana ponieważ dotarła
Pani Sekretarz – Pani Przewodnicząca z Panem radcą przeprowadziła rozmowę w mojej obecności i prosiła o przygotowanie tej uchwały i tą uchwałę emailem Pan radca przysłał w piątek, jak była sesja zwoływana i taka jest jej forma. Są tam wykropkowane, wykropkowana część związana ze stanowiskiem Rady, bo to on już nie może jakby zastąpić Rady w zajęciu tego stanowiska.
Przewodnicząca Rady – Zajęcie stanowiska podczas rozmowy telefonicznej, zajęcie stanowiska ma brzmieć, że Rada wnosi o albo oddalenie powództwa albo uznanie. Czyli musimy albo uznać. Albo odrzucić.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Uważam, że jeżeli podjęliśmy uchwałę, która jakimiś tam konsekwencjami później doprowadziła do takiego rozwoju sprawy, powinniśmy tę uchwałę niejako potwierdzić, którą podjęliśmy w listopadzie, uznać za wiążącą i tym samym wnieść o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów sądowych w tym kosztów postępowania od powoda na rzecz pozwanego – kosztów procesowych. Takie coś powinno również w tym tekście o oddalenie powództwa znaleźć swoje odzwierciedlenie.
Przewodnicząca Rady – Kto z Państwa jest za, żebyśmy wnieśli o oddalenie powództwa?
          Za oddaleniem powództwa opowiedziało się 8 radnych, 4 było przeciwnych, 2 wstrzymało się od głosu.
Przewodnicząca Rady – Stwierdzam zatem iż Rada uznała, że należy oddalić powództwo. Wnieść o oddalenie powództwa. Opadło tutaj jeszcze zdanie o kosztach sądowych. Jest to ważna sprawa. Również chciałabym, aby Państwo zadecydowali, ponieważ procedura cała sądowa, język sądowy jest takim bardzo specyficznym językiem, nie chciałabym sama reprezentować Rady Gminy. Padł tutaj wniosek Pana Szymczaka o to ażeby zatrudnić prawnika, więc uważam, że
Sekretarz Gminy – Jeśli Pani Przewodnicząca pozwoli?  Jeżeli chodzi o koszty sądowe w Sądzie Pracy – kosztów sądowych wniesienia sprawy nie ma. Uważam, że  nie trzeba tego pisać, bo ani z wniesieniem pozwu, ani nie ma też kosztów według mojej wiedzy postępowanie przed Sądem Pracy.
Przewodnicząca Rady – A gdyby sprawa była oddalona z Sądu Pracy i przekazana do  innego sądu?
Sekretarz Gminy – Nie rozumiem.
Przewodnicząca Rady – Czy wtedy byłyby koszty?
Sekretarz Gminy – Nie. To jest tryb odwoławczy. Sąd rozstrzyga sprawę, a potem jeżeli któraś strona się nie godzi na rozstrzygnięcie to jest tryb odwoławczy, to też nie jest. W administracyjnym sądzie są opłaty.  Ale to nie jest związane z Sądem Pracy.
Przewodnicząca Rady – Myślę, że jako Rada moglibyśmy się zabezpieczyć.
Sekretarz Gminy – W zależności, jak ta sprawa się rozstrzygnie to i tak na pewno sprawa wróci do Rady Gminy.
Radny p. Jacek Gawrych – Przegłosowaliśmy taki punkt, że Rada wnosi o oddalenie powództwa, a sprawę ewentualnych kosztów sądowych, czy one będą, czy nie będą to już zostawmy. Myślę, że to jest sprawa techniczna do zostawienia prawnikowi sądom, obojętnie jakim. Czy to będzie Sąd Pracy, czy by się później okazało, że sprawa przejdzie pod tryb inny. Uważam, że jest to sprawa techniczna. Sprawa kosztów.
Przewodnicząca Rady – Rozumiem, ale uważam wobec tego, że należałoby jeszcze podjąć kolejny punkt kto reprezentowałby Radę Gminy?
Radny p. Zygmunt Wycinek – Ja nie wiem, czy my się dobrze zrozumieliśmy w momencie gdy przedstawiałem kwestię kosztów? One by występowały z jednej lub z drugiej strony, ja rozumiem, że jest to Sąd Pracy, ale nam chodzi o koszty zastępstwa procesowego, ponieważ była sugestia aby była reprezentacja pełnomocnika, czyli prawnika. I tutaj wystąpią koszty określone. Dlatego ten zapis o kosztach według mnie chyba byłby właściwy, bo to będą koszty zastępstwa procesowego, nie koszty sądowe. W tym sensie – zastępstwa procesowego.
Przewodnicząca Rady – Uważam, że ten wniosek, który padł byłby właściwy.
Radna p. Ewa Kempińska – Mam takie pytanie, czy w ogóle zdążycie załatwić prawnika do jutra? A z pewnością chciałby się zapoznać ze sprawą też.
Przewodnicząca Rady – Nie wiem. Nie potrafię odpowiedzieć.
Radny p. Dariusz Podlejski – Zawsze można złożyć wniosek do sądu o odroczenie procesu do chwili, kiedy będzie reprezentował naszą Radę prawnik i sąd musi to uznać.
Przewodnicząca Rady – Więc jaka decyzja Państwa? Uważam, że należałoby tutaj dopisać, jeżeli chodzi o koszty zastępstwa sądowego.
Radny p. Jerzy Krüger – Każdy kij ma dwa końce i pewnie też ta sprawa, bo jeżeli są już takie ciągotki do tego żeby próbować już wcześniej ustalić kto ponosi ewentualne koszty, to trzeba powiedzieć również to, że w przypadku przegranej rady w tej sytuacji to te koszty muszą przejść na osoby, które z tej Rady wnoszą o sprawę. Trzeba wszystkim powiedzieć jasno, że nie cała Rada, jak to gazeta pisze, zajmuje takie stanowisko, a o konkretne osoby z tej Rady. Jeśli naprawdę zdarzy się coś takiego, że Rada przegrywa w tej sytuacji to bardzo proszę, osoby które wnioskowały o podjęcie takiej uchwały, które w tej chwili stoją dalej na stanowisku, że mają rację więc trzeba wziąć w takiej sytuacji również i odpowiedzialność za takie postępowanie na siebie. A na siebie, to znaczy trzeba jawnie powiedzieć kto w tej chwili jest za podtrzymywaniem  tego konfliktu.
Radny p. Dariusz Podlejski – Składając pozew do Sądu Pan Wójt powinien przewidzieć jakie będą konsekwencje jeżeli chodzi również o koszty. Tu w tym przypadku nie dotyczy to jednostki a zespołu, który tworzy Rada Gminy. Rada Gminy ma w budżecie przeznaczone na ten cel środki i one pochodzą z rozdziału obsługi Rady. Skoro wiąże się to z całą Radą myślę, że te środki powinny tez pochodzić z budżetu z działu obsługa Rady.
Radny p. Jacek Gawrych – Przeglądam ten projekt uchwały, no właściwie tutaj brakuje mi czegoś takiego, co omawialiśmy przy sprawie opinii prawnej w sprawie wygaśnięcia mandatu radnego. Upoważnia się Przewodniczącą Rady Gminy Panią Elżbietę Babińską do reprezentowania Rady Gminy, przedstawienia stanowiska w tej sprawie przed Sądem Rejonowym w Świeciu w Wydziale Pracy, ale też należałoby upoważnić Przewodniczącą Rady Gminy do zatrudnienia jednak było nie było profesjonalnego prawnika w tej sprawie i wyasygnowania na ten cel kosztów. Z tego, co wszystkim wiadomo, Pani Elżbieta Babińska nie jest prawnikiem. Ja wprawdzie jestem, ale takim powiedzmy sobie amatorskim i tutaj jeszcze brakuje mi właśnie tego zapisu o tym, że Radę Gminy powinien reprezentować tutaj prawnik i powinny być na to wyasygnowane, zabezpieczone środki. Też, jak słusznie Pan Darek Podlejski wyraża się z budżetu gminy konkretnie z obsługi Rady Gminy.
Przewodnicząca Rady – Należałoby uwzględnić pełnomocnika procesowego.
Radny p. Jacek Gawrych – Tak. Zdecydowanie tak.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Może nie zatrudnić, bo to jest niewłaściwe określenie, ponieważ Pani Przewodnicząca Nie może zatrudnić, ale ustanowić. Rada Gminy może upoważnić Panią Przewodniczącą i ustanowić pełnomocnika do reprezentowania Rady Gminy. W tym momencie oczywiście tym pełnomocnikiem będzie prawnik. I oczywiście, tak jak mówił Pan radny Gawrych określić źródło pokrycia kosztów ustanowienia tego pełnomocnika.
Radny p. Dariusz Podlejski – Ja myślę, że zanim przegłosujemy te wnioski trzeba by było je sprecyzować. Określić jakie, ile tych wniosków? Może pojedynczo.
Przewodnicząca Rady – Kto chciałby sprecyzować, jak powinien brzmieć wniosek, który padł?
Radny p. Dariusz Podlejski – Jeżeli chodzi o najważniejszą część pierwszym wnioskiem będzie to, że oddalamy powództwo i występujemy o zasądzenie kosztów sądowych zastępstwa procesowego.
Przewodnicząca Rady – Mogę poprosić o powtórzenie.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Pani Przewodnicząca proponowałbym lepsze rozwiązanie. Przegłosować kwestię ustanowienia pełnomocnika i pokrycia kosztów przez Radę. Następnie zrobić przerwę, zredagować ten tekst, jeżeli taka będzie wola Rady. Jeżeli takiej nie będzie Pani sama reprezentowała Radę
           Przewodnicząca Rady poddała następujący wniosek pod głosowanie:              „Kto z Państwa jest za oddaleniem powództwa?”
Radny p. Zygmunt Wycinek – To już przegłosowaliśmy.
Przewodnicząca Rady – Kto z Państwa jest za tym abyśmy ustanowili pełnomocnika sądowego?
          W wyniku głosowania: 8 głosów za, 1 przeciwny i 5 wstrzymujących się Rada Gminy opowiedziała się za przedmiotowym wnioskiem.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Jeszcze Pani powinna przegłosować o upoważnienie samej siebie, bo tego tutaj zabrakło.
Przewodnicząca Rady – To jest akurat kolejny paragraf tutaj w tym projekcie – upoważnienie przewodniczącej. Kto z Państwa jest za  tym aby Przewodnicząca Rady Gminy reprezentowała stanowisko Rady Gminy?
            Za wym. wyżej wnioskiem głosowało 13 radnych,  1 osoba wstrzymała się od głosu.
Przewodnicząca Rady – Jaki był kolejny wniosek? Kto Państwa jest za tym ażeby z budżetu Rady Gminy z działu obsługa Rady Gminy opłacić pomoc prawną na sprawę?
          Za wnioskiem opowiedziało się 8 radnych, 3 osoby były przeciwne, 3 wstrzymały się od głosu.
Przewodnicząca Rady – Rada ustaliła, że powództwa nie oddalamy, że powództwo oddalamy, upoważnioną do reprezentowania będzie Przewodni-cząca Rady Gminy i że środki zostaną zapewnione z obsługi Rady i że będzie zastępstwo procesowe.
Radny p. Jacek Gawrych – Proponuje odczytać wszystko od początku.
Przewodnicząca Rady – Nic nie zapisałam. Pięć minut przerwy na sprecyzowanie.
 
Uwaga: Przerwa w obradach.  
 
          Po przerwie Przewodnicząca Rady odczytała treść uchwały po wniesieniu zapisów dotyczących przegłosowanych wniosków, poczym zapytała, kto z obecnych chciałby wnieść uwagi do odczytanego projektu uchwały.
 
Radny p. Zygmunt Wycinek – Zdublował się w tej chwili zapis następujący w §2 – upoważnia się Przewodniczącą Rady Gminy do reprezentowania a także do ustanowienia pełnomocnika procesowego, czyli w tym momencie Przewodnicząca Rady Gminy ma upoważnienie Rady Gminy do reprezentacji i ustanowienia pełnomocnika procesowego do reprezentowania. W §3 powtarza się to samo. To jest zbędny paragraf. Można go wykreślić.
Przewodnicząca Rady – Czyli wnioskowałby Pan aby wykreślić §3.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Tak, aby usunąć. §4 byłby §3, §5 - §4 a szósty piątym.
Przewodnicząca Rady – Kto z Państwa jest za taka propozycją? Czyli za usunięciem §3 ?
        Za wnioskiem opowiedziało się 11 radnych, 3 osoby były przeciwne.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Jedno słowo zostało opuszczone w §2. Mamy w treści „a także do ustanowienia pełnomocnika procesowego do reprezentowania Rady Gminy w Drzycimiu w sprawie „ z” powództwa.  Brakuje „z”. To „z” proszę tam jeszcze wpisać. To tyle, co tak na żywo zauważyłem.
 
       W związku z tym, że więcej uwag nie wniesiono Przewodnicząca Rady poddała Uchwałę Nr XXXII/190/2010 w sprawie zajęcia stanowiska w sprawie z powództwa Wójta Waldemara Moczyńskiego przeciwko Radzie Gminy Drzycim o ustalenie nieważności części Uchwały Nr XXVII/158/2009 r. z dnia 9 listopada 2009 r. w wyniku którego została przez Radę Gmin y podjęta w następującym wyniku głosowania: 8 głosów za i 6 wstrzymujących się. Podjęta uchwała stanowi załącznik nr 3 do protokołu.
 
Ad. 6.
 
Przewodnicząca Rady – Kolejnym punktem w porządku obrad są „Odpowiedzi na interpelacje.” Poproszę o udzielenie odpowiedzi na interpelację Pana Wycinka.
Wójt – Kara, jaka została mi wymierzona została pobrana. Pobory, jakie zostały mi zabrane, nie zostały wypłacone za trzy miesiące. W grudniu nie została zabrana ponieważ czekaliśmy za, nazwijmy to informacją dotyczącą ważności  tej uchwały przez organ nadzoru. Następne, czyli dwie raty były w styczniu i jedna w lutym. Tak więc całość przyznanej kary została niewypłacona mi, jako poboru.
Przewodnicząca Rady – Czy satysfakcjonuje Pana odpowiedź?
Radny p. Zygmunt Wycinek – Tak. Odpowiedź jest chyba pełna.
 
Ad. 7.    
 
Przewodnicząca Rady – Kolejnym punktem porządku obrad są „Wolne wnioski i zapytania.” Czy ktoś chciałby złożyć jakiś wniosek?
 
Radny p. Jerzy Krüger – 9 listopada 2009 roku radni Rady Gminy w Drzycimiu i tu jest kilka podpisów, pozwolę sobie przeczytać: Elżbieta Babińska, Jacek Gawrych, Teresa Piotrowska, Edmund Szymczak, Zygmunt Wycinek, Dariusz Podlejski, Janina Różycka i Piotrowski Roman. To są te osoby, które zainicjowały tę całą sprawę. Ja mam pytanie do Pani Przewodniczącej, bo wiadomo, sąd zajmie jakieś stanowisko. Będą dwa wyjścia albo Rada przegrywa, albo Rada ma rację i wygrywa. Moje pytanie brzmi następująco: Jakie będzie zachowanie Pani Przewodniczącej w przypadku, kiedy Rada tę sprawę przegra? Czy Pani Przewodnicząca rozważa możliwość w takiej sytuacji rezygnacji z pełnionej funkcji, bo nie może być tak, że Przewodniczący odpowiedzialny za prowadzenie i za pracę całej Rady inicjuje sprawy, które załóżmy, bo jeszcze tego nie wiemy. Jeśli przegrywa Rada to znaczy następuje jej jakby ośmieszenie w oczach wyborców, wszystkich tych, którzy tym się zajmują, kto się tym interesuje i dlatego zadaję to pytanie. Czy w wypadku przegranej Pani Przewodnicząca rozważa możliwość rezygnacji z pełnionej funkcji?  
Przewodnicząca Rady – Prawdę mówiąc nie zastanawiałam się nad tym, ale jeżeli będzie taka decyzja Rady, to uznam decyzję Rady za wiążącą.
Radny p. Jerzy Krüger – Ja nie mówię o decyzji Rady, tylko o krokach, które podejmuje Przewodnicząca, no bo jeśli ja jako, nie mówię o sobie, tylko jako przewodniczący wprowadza całą Radę na jakieś tory, które wiodą do nikąd, to następuje pewna reakcja środowiska, nie wiem, czy prawniczego, sądowego, jakakolwiek ona by tam nie była, czyli trzeba ponieść pewne konsekwencje i o tych konsekwencjach mówię. Jeśli Rada tę sprawę przegra, czy Przewodnicząca nie czuje w sobie potrzeby rezygnacji z pełnienia funkcji tak nie może być, że osoba, która się nie sprawdza dalej będzie pełniła funkcję. Chciałbym usłyszeć deklarację. Jeśli wygramy, to chwała Przewodniczącej i wszystkim tym, którzy tę sprawę jakby podnieśli. Ale jeśli przegramy, to przegramy wszyscy. W gazecie mówi się o tym, że to Rada Gminy coś zrobiła. Nie mówi się, że to 8 radnych coś zrobiło. Ja nie chcę być przypisywany do takiego jakiegoś zbiorowego działania, do zbiorowej odpowiedzialności. Ja po prostu chcę wiedzieć. Ktoś, kto podejmuje działanie w jakąś stronę bierze na siebie wszystkie te rzeczy, które wynikają. Albo zbiera nagrody, albo, że tak powiem te kary, które muszą nastąpić.
Przewodnicząca Rady – Panie radny, nie chciałabym wyprzedzać faktów. Poczekajmy, czas pokaże, jakie będą wyniki działania. Tak się złożyło, że to Rada Gminy uchwaliła taką uchwałę a nie pojedynczy radni. Reprezentuje Rada stanowisko i zawsze większość decyduje, a nie mniejszość.
Radny p. Dariusz Podlejski – Słucham tej wypowiedzi kolegi radnego Krügera i chciałbym przypomnieć, że dzisiejsze podjęcie uchwały to skutek skarg kierowanych nie na Panią Przewodniczącą, tylko na Wójta. Jeżeli mielibyśmy tutaj rozpatrywać, mówić o pracy kogokolwiek, to mówmy o pracy Pana Wójta. Z tego tytułu są też dzisiejsze konsekwencje. Jena skarga, potem druga przyczyniły się do tego, że podjęliśmy stosowne uchwały, większością głosów, przypomnę.  To jest mój głosko dyskusji.
Radny p. Edmund Szymczak – Mi się wydaje, że trzeba trochę spokoju i bez emocji podchodzić do sprawy. W Sejmie są prawnicy, jest głosowanie, uchwała zostaje na przykład przyjęta a Trybunał Konstytucyjny, czy Sąd Administracyjny mówi,  że jest niezgodna z prawem. I się nic nie dzieje. Jest ten sam Marszałek Sejmu, ci sami posłowie i robią następne uchwały, rządzą, ustalają i nie ma żadnego ośmieszania się. Nie rozumiem tematu ośmieszania. Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo wstać i powiedzieć, że nawet jak głosowałem przeciw, wziąć uchwałę i iść sam do sądu. Sąd to przyjmie i będzie rozpatrywał. Tak,  że uważam, że niepotrzebne emocje temu wszystkiemu towarzyszą. Spokoju trzeba, opanowania, nie wyciągania indywidualnych wniosków i już robienia podtekstów. Demokracja ma jedno zadanie. Osiem rąk w górze i uchwała Rady Gminy zostaje podjęta. I tak to się nazywa. Inaczej nie będzie. Przed nami było tak, za nami i za nas.
Radny p. Jacek Gawrych – To znaczy ja chciałem zając głos w takiej sprawie. Jeżeli proces miałby być przegrany przez Radę i miałoby to skutkować odwołaniem Pani Przewodniczącej ze swego stanowiska, to wtedy powinniśmy być konsekwentni i Pan Wójt ma też za sobą niestety przegrane, co najmniej dwa procesy. Jakoś nikt się nie domaga żeby go odwołać. Ja tez nie widzę takiego powodu żeby odwoływać z powodu przegranych procesów, tym bardziej nie widziałbym powodu żeby w przypadku tego przegranego procesu odwoływać Panią Przewodniczącą.
Wójt – O jakie procesy chodzi?
Radny p. Jacek Gawrych – Proces odnośnie stadionu – zeszłoroczny i bodajże proces związany z odwołaniem ze stanowiska dyrektora Pańskiego brata.
Wójt – Ani jeden, ani drugi nie był przegrany.
Radny p. Jacek Gawrych – No to widocznie mam złe informacje wtedy. Jeśli mam złe informacje, to prostuję to, co powiedziałem.
Radny p. Jerzy Krüger – Nie wiem, czy byłem dobrze zrozumiany, bo ja nie mówiłem o odwoływaniu Przewodniczącej tylko zapytałem, czy rozważa możliwość rezygnacji. To jest różnica między odwołać kogoś a samemu zrezygnować. Proszę mi tu w usta nie wkładać rzeczy, których nie powiedziałem. Poza tym znów musiałbym takie upomnienie zastosować, że trzymajmy się regulaminu. Ja zadałem pytanie. Otrzymałem odpowiedź. W regulaminie jest napisane, że na zadane pytanie Rada nie debatuje. Tu się zaraz wytwarza debata, jakieś opinie, tak, że Pani Przewodnicząca znów nie reaguje na ten sposób zachowania. Rozumiem, ktoś podnosi rękę, Pani Przewodnicząca nie wie, co chce powiedzieć ten, kto podnosi rękę.  Ale nie było ani pytania, ani wniosku, ale była ocena wypowiedzi więc jest forma dyskusji, nieregulaminowe zachowanie.
Wójt – Ja mam pytanie do Państwa radnych, ponieważ przed otrzymaniem materiałów na dzisiejszą sesję, pozew, który Pani Przewodnicząca otrzymała dla siebie był rozpowszechniony już wśród radnych wcześniej. Kto z Państwa przyzna się do tego, że zaniósł to np. do „Czasu Świecia?” To takie konkretne pytanie. Rozumiem, że ktoś z Państwa musiał po prostu powielić to i kserokopie tego, tych wszystkich dokumentów, po prostu były w „Czasie Świecia.”
Radny p. Dariusz Podlejski – Ja chciałbym zwrócić uwagę, że chyba nie tylko do „Czasu Świecia” ale i  z „Rzeczypospolitej” do mnie dzwonił jakiś redaktor w tej sprawie, tak że nie tylko „Czas Świecia” się tym zajmował ale również „Rzeczpospolita” i czekajmy jeszcze tego artykułu, który będzie nas dotyczył. To tak do tego, co Pan Wójt powiedział.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Ponieważ ja mam dobre układy z „Czasem Świecia” można by pomyśleć o mnie. Wyjątkowo wyobraźcie sobie dopiero dzisiaj z Panią Rydzewską się skontaktowałem w tej sprawie, bo artykuł taki oględny i nieciekawy w sumie. Nie tak napisany według mnie. Wymieniliśmy poglądy jak najbardziej. Nie pytałem się jej nawet, od kogo takie informacje pozyskała ponieważ mogłaby się zasłonić mi tajemnicą działań dziennikarza. Tak, że tutaj jest to dla mnie nieistotne a z „Rzeczpospolitej” do mnie dzwonił pan w piątek, w tej samej sprawie.
Przewodnicząca Rady – Do mnie dzwoniła Pani Rydzewska w czwartek, przed sesją. Te słowa, które były ujęte w prasie, to były moje słowa.
Radny p. Jerzy Krüger – Pani Przewodnicząca wiedziała już o sprawie.
Przewodnicząca Rady – Pani zapytała, czy wiem, że wpłynął pozew z sądu do Rady.
Radny p. Edmund Szymczak – Jeżeli można. Nie drapmy tego. Załatwiliśmy temat tak, jak był z początku do końca. Jeżeli któryś się pomylił z Panów, bo to nie jest tajny dokument, my nie rozmawiamy o dokumencie zastrzeżonym, my rozmawiamy o jawnym dokumencie i każdy radny miał się nim prawo posłużyć. Ja się nie posłużyłem, bo jestem uczulony lekko na stronę reklamy, ale każdy radny miał prawo się nim posłużyć. On jest jawny. Przyjdzie ktoś z ulicy, zapyta, bo to są środki publiczne i zapyta o coś Panie Wójcie w tej sprawie, innej sprawie i Pan mu udzieli odpowiedzi bo on jest obywatelem a Pan działa po prostu jako osoba publiczna. Każdy jest zmuszany do udzielania odpowiedniej odpowiedzi.
Radna p. Aniceta Gubańska – Nie o to chodzi, czy to jest jawne, czy to jest niejawne. Tylko o to chodzi, jak ma się radny czuć, że z gazety świeckiej dowiaduje się, że jest powołany do sądu. Ja jeszcze nic nie widziałam. Pierwsza informacja, jaką otrzymałam była gazeta świecka, rano w piątek. No tak nie powinno być. Najpierw chyba osoby zainteresowane powinny otrzymać wiadomość a dopiero potem może o tym pisać gazeta. To jest coś nie w porządku.
Radny p. Dariusz Podlejski – Ja tutaj chciałem się zapytać, czemu my się tu dziwimy. Dnia 10 marca pozew złożył Wójt do sądu i też nie poinformował radnych o tym, że to zrobił.
Wójt – Nie poinformowałem radnych, ale na pewno nie poszedłem do „Czasu Świecia”- Proszę Państwa złożyłem pozew na radnych. To jest ta różnica niewielka, aczkolwiek znacząca. W każdym bądź razie przez prasę będziemy rozmawiać a widzę,  że to jest już w tej chwili na porządku dziennym, że każda jakaś sprawa, która toczy się u nas na sesjach, najpierw musi być nagłośniona w mediach. Nie wiem, czy to jest słuszna droga, którą powinna Rada się posiłkować. Ja rozumiem, że informacja np., że takie zdarzenie ma miejsce mogła być chociażby po pierwszej rozprawie, która jutro będzie i wtedy taka informacja miałaby już jakiś sens. Ale pierwsze co, biec? I tu częściowo winię Panią Przewodniczącą, która rozpowszechniła to przed zaproszeniami, bo tak jak tutaj Pani mówi, że się z prasy dowiedziała coś takiego. Gdyby dostała zaproszenie, by wiedziała, w jakim celu jest sesja zwoływana i mogłaby faktycznie mieć jakąś wiedzę na ten temat. Dlaczego, co, jak?  A dowiadywać się z prasy o tym, że jest się powołanym bez jakiejś większej wiedzy, to jest uważam błąd.
Przewodnicząca Rady – Jeżeli mogę się tutaj ustosunkować do Pana wypowiedzi, to chciałam powiedzieć, że dokument kierowany był do Rady Gminy, w związku z tym moim zakichanym obowiązkiem było powiadomić radnych.
Wójt – Ale tylko wtedy, kiedy jest zaproszenie, a nie, że Pani Przewodnicząca dostaje do wiadomości, bo jako Przewodnicząca organizuje pracę i pierwsze co do „Czasu Świecia” się biegnie z tym dokumentem. Tak to wyszło. Inni radni, którzy nie dostali tych zaproszeń, nie wiedzieli o co chodzi, no to tak się czuli, jak Pani Gubańska.
Przewodnicząca Rady – Może Pan myśleć, co chce, ale ja do „Czasu Świecia” wiadomości nie dawałam.
Radny p. Jacek Gawrych – Ja może spróbuję się w ten sposób wypowiedzieć. Parę lat temu byłem ławnikiem w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. Przy większości spraw, w których brałem udział, na sali  byli dziennikarze, kręciło ich się bardzo dużo po korytarzu, po sekretariacie. Jest duże prawdopodobieństwo, że skoro Pan Wójt złożył ten pozew 10 marca do Sądu Rejonowego w Świeciu, dziennikarze mogli się dowiedzieć o tej sprawie prosto z sądu. Wiem to po własnym doświadczeniu, po pracy ławnika w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy, że obecność dziennikarzy w sądzie, przynajmniej w Bydgoszczy, była czymś bardzo powszechnym.
Radna p. Aniceta Gubańska – Ja chciałam wyjaśnić. Ja dostałam informację od Pani Przewodniczącej i dostałam zaproszenie, ale to było wszystko po fakcie. Gazeta była pierwsza.
Radny p. Jacek Gawrych – W gazecie chyba nie pisało o sesji nadzwyczajnej?
Radna p. Aniceta Gubańska – Nie tylko pisali informację, że radni są powołani no i zaraz był komentarz oczywiście przy zakupie gazety w sklepie.
Przewodnicząca Rady – Powiedzmy sobie wszyscy, że  byśmy zatrzymali, jeżeli wychodziłoby to z naszego grona, żeby to zostało. Wiadomości, których nie powinna uzyskać prasa, faktycznie ich nie uzyskiwała. Dajmy do prasy dobre wiadomości a nie złe.
Wójt – Ta wiadomość, jeśli wolno? Ta wiadomość też miała błędy. Błędy takie konkretne, że nie zostały mi pobrane pobory te, ta kara nie została pobrana a przecież została pobrana. Tak więc, ktoś, kto informował, to chyba specjalnie w błąd wprowadził dziennikarza.
Radny p. Dariusz Podlejski – Teraz dziennikarze zostali wyprostowani, na dzisiejszej sesji okazało się, że jednak sobie Pan nie odtrącił w grudniu, zgodnie z uchwałą należności i to jest złamanie uchwały.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Byłem bardzo ciekaw skąd Pani Rydzewska wiedziała, że Pan Wójt sobie nie obciął, dokładnie przytaczam tekst z gazety, mówię nieładnie, tak samo pani redaktor to ujęła, nie obniżył wynagrodzenia , chociażby, nie pomniejszył, skoro ja zabiegam od trzech miesięcy o dokumenty i ich nie widzę i nie wiem o tym fakcie. Odpowiedziała mi wprost Proszę Państwa. Między wierszami powiedział mi to sam Pan Wójt. Ja mówię -  Bezpośrednio?  Nie, między wierszami. I z tego – mówi - wniosłam, że tak jest i dlatego tak napisałam. Sama redaktor mi to powiedziała.
Przewodnicząca Rady – Proszę Państwa, wydaje mi się, że ta dyskusja do niczego nie doprowadzi, najwyżej wzbudzi niezdrowe emocje.
Wójt – Pan Szymczak dostał odpowiedź pisemną na zadane pytanie. Kiedy, jak?
Radny p. Edmund Szymczak – Musiałbym poszukać.
Wójt – Ale dostał Pan, czyli wszyscy w Radzie wiedzieli, że te pobory zostały pobrane.
Radny p. Zygmunt Wycinek – Sprawa ta myślę, jeszcze będzie przedmiotem debaty. To nie jest koniec Panie Wójcie. W tej chwili zacytuję Państwu odpowiedź, jaką otrzymał Pan radny Szymczak na swoją interpelację. Z 8 lutego to było. Zacytuję tylko, żeby nie przedłużać obrad, meritum tej odpowiedzi. „Odpowiedzi na pisma wpływające do Urzędu Gminy są udzielane w terminie i właściwym adresatom oraz zgodnie z § 5 uchwały dwukrotnie pomniejszono wynagrodzenie Wójta Gminy o 50 % dodatku funkcyjnego.” Zgodnie z paragrafem to byłoby od dnia 1 grudnia 2009 roku, jeżeli uczyniono to od 1 stycznia 2010 roku, jest to niezgodnie z  § 5 uchwały, czyli odpowiedź nie jest tutaj prawdziwa. Pan radny został wprowadzony w błąd.
 
Ad. 8.  
     Przewodnicząca Rady – Dziękuję wszystkim za przybycie. Zamykam obrady XXXII sesji nadzwyczajnej Rady Gminy w Drzycimiu.
                                                                                                                        Przewodnicząca Rady Gminy
 
                                                                                                                                Elżbieta Babińska

metryczka


Wytworzył: Bożena Szajerka (21 kwietnia 2010)
Opublikował: Bożena Szajerka (21 kwietnia 2010, 11:13:21)

Ostatnia zmiana: brak zmian
Liczba odsłon: 1038